×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 56.
Nasze działania

Nasze działania (36)

 

 

Zobacz galerię  zdjęć

Jak pamiętasz czasy szkolne? Czy edukacja kojarzy ci się z siedzeniem w ławce, bezmyślnym przepisywaniem zadań z tablicy i wkuwaniem na pamięć regułek?

Czy zdarzało ci się obmyślać scenariusze z rodzaju: Niech no tylko skończę szkołę, to ja tym wszystkim belfrom pokażę!

To smutne, ale od dziesięcioleci tak właśnie pamięta szkołę większość absolwentów. System edukacji ciągle przechodzi nowe reformy, ale w dalszym ciągu szkolne mury opuszczają niepewni siebie, często niepotrafiący samodzielnie myśleć, sfrustrowani ludzie . Najwyższy czas, żeby szkoła przestała jedynie nauczać, a zaczęła mądrze wychowywać i dbać o indywidualne potrzeby każdego młodego człowieka. Projekt EduBridges miał w tym pomóc, budując most między edukacją formalną czyli szkolną a pozaformalną, czyli taką, która odbywa się poza formalnym systemem oświaty i opiera się na praktyce i aktywnym zaangażowaniu ucznia oraz na założeniu: Powiedz mi a zapomnę, pokaż mi a zapamiętam, pozwól mi to zrobić, a zrozumiem.

EduBridges powstał, żeby wesprzeć i zainspirować osoby pracujące z dziećmi i młodzieżą. Miał zmotywować uczestników do aktywnego rozwijania u swoich podopiecznych umiejętności spoza programu szkolnego oraz do budowania w nich poczucia, że niezależnie od pochodzenia i wyników w szkole i tak mają prawo realizować swoje pasje i marzenia. Zgodnie z założeniami edukacji pozaformalnej miał przypomnieć uczestnikom, że nauczyciel to nie tylko ktoś, kto przekazuje wiedzę, ale również przewodnik, opiekun i przyjaciel. Fundamentem projektu było założenie, że uczenie się zaczyna się od zbudowania relacji i że to jakie stosunki panują między nauczycielem a uczniem jest kluczowe w procesie edukacji.

Projekt obejmował dziewięciodniowe szkolenie, które skupiało się wokół czterech bloków tematycznych :

  • Jak budować w dzieciach poczucie własnej wartości
  • Jak motywować dzieci, aby rozwijały swoje umiejętności
  • Jak radzić sobie z konfliktem
  • Model rodziny a zachowanie i wyniki dziecka w szkole.

Tematy te zostały „przerobione” przez uczestników pod okiem wykwalifikowanych trenerów podczas interaktywnych warsztatów pełnych dyskusji, burzy mózgów i praktycznych ćwiczeń.

W projekcie uczestniczyły dwadzieścia dwie osoby, które przyjechały z ośmiu krajów: Danii, Łotwy, Polski, Rumunii, Armenii, Gruzji, Ukrainy i Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii. Różnorodność była jednym z fundamentów projektu. Uczestnicy przywieźli ze sobą cały wachlarz pytań, oczekiwań i potrzeb. Stworzyli prawdziwy wielokulturowy tygiel, który kipiał pomysłami i energią. Projekt stworzył bezpieczną przestrzeń do dzielenia się i uczenia od siebie nawzajem. Opierał się na zaufaniu i dowiódł, że wielokulturowe środowisko jest bardziej stymulujące i sprzyja kreatywności.

EduBridges dał uczestnikom praktyczną wiedzę, umiejętności i pomysły, które pomogą im lepiej odpowiadać na potrzeby swoich podopiecznych, ale też współpracowników, znajomych, członków rodzin i ich samych. Uczestnicy na własnej skórze doświadczyli, że proces uczenia się i każda trwała zmiana zaczyna się od relacji. Projekt pozwolił zbudować bliskie więzi, które już owocują powstaniem sieci współpracy i które mamy nadzieję w przyszłości staną się fundamentem zmian na polu edukacji.

Projekt zrodził się z potrzeby oraz pasji, ale w jego realizacji i promocji pomogli nam: Program „Młodzież w działaniu”, Urząd Gminy Czorsztyn, Ośrodek Rozwoju Edukacji oraz szkoła językowa Norint. Bardzo dziękujemy za wsparcie!

Wszystkich zainteresowanych przebiegiem i efektami projektu zapraszamy na naszego bloga: http://edubridges.blogspot.com

 

Magdalena Krzysik

Stowarzyszenie Sprężyna – Centrum Edukacji Nieformalnej.

 

Patronat honorowy:    

 

Partnerzy:

    

 

 

 

Zobacz galerię zdjęć

Niedziela 15 września okazała się idealnym dniem na latawcowe igraszki. Wiatr zdecydowanie dopisał, do tego stopnia że trzeba było założyć na grzbiet co tam tylko znalazło się pod ręką :-). Słońce co jakiś czas wychylało się zza ciemnych chmur i robiło się tak pięknie i tajemniczo. A i latawce koniec końców poleciały hen wysoko do nieba. A każdy, kto spróbował choć raz takiego latawca wysłać w chmury (i mu się udało ;-)), to wie co to za cudowne uczucie, trzymać sznurek w ręku i patrzeć, jak ten zwyczajny kawałek papieru czy plastiku tańczy na wietrze!W niedzielę zebraliśmy się w gronie Sprężyn, naszych przyjaciół i znajomych.

Część z nas miała swoje latawce, a część zabrała się do ożywiania latawców zrobionych przez uczestników projektu Edu Bridges. Wiatr był tak mocny, że trzeba było wytrwale próbować, naprawiać, to co połamane, udoskonalać konktrukcje z czego się tylko da, by w końcu cieszyć się ich widokiem w przestworzach. Jedynie latawiec mojej 5 letniej córki,  Natalki latał niezawodnie, a dodać trzeba, że był zrobiony parę godzin wcześniej z patyczków do szaszłyków i kawałka zwyczajnej, fioletowej bibuły :-)!Natalia uwieczniła nasze zmagania na pięknych zdjęciach i zadbała o upominki dla najmłodszych uczestników pikniku. Panowie rozpalili ognisko, przy którym chętnie odpoczęliśmy po intensywnym bieganiu z latawcami. Usmażyliśmy małe co nieco, pogawędzili i myślę, że szczerze ucieszyli się tym spotkaniem!

Dziękuję wszystkim za przybycie, poddanie się magii puszczania latawców i pomoc w organizacji pikniku! To było przemiłe popołudnie.

 

Kasia Burak-Pearce

 Zobacz galerię zdjęć

 

Kolejny raz na terenie Podhala obchodzony był Światowy Dzień Latawca, który tym razem pod hasłem „One Sky-One World” zjednoczył we wspólnej zabawie dzieci i dorosłych z czorsztyńskiej oraz nowotarskiej gminy. Tym razem wszystkich miłośników podniebnych akrobacji zaproszono do Kluszkowiec na górę Wdżar.

Impreza rozpoczęła się od pokazu latawca zrobionego przez uczniów Szkoły Podstawowej w Harklowej. Jego ogon składał się prawie z tysiąca elementów.

Każdy z uczestników robił co mógł, by to jego latawiec wzbił się wysoko w powietrze… i nieważne, że czasem odpadł ogon, czy połamał się latawcowy szkielet. Punkt medyczny szybko diagnozował ranne latawce i w mig naprawiał usterkę, dzięki czemu latawce wracały w przestworza.

Podczas obrad Jury przeprowadzono zawody pt. „Zespołowy bieg narciarski – bez kijków”, w którym udział wzięły 5-osobowe zespoły. Konkurs ten zorganizowała Ochotnicza Straż Pożarna z Maniów, która czuwała dodatkowo nad bezpiecznym przebiegiem całej imprezy.

Na zwycięzców czekały wspaniałe nagrody; rowery górskie, hulajnoga, plecaki, gry zespołowe oraz puchary. W tym konkursie nie było jednak przegranych, a każdy z uczestników został obdarowany workiem z łakociami, zabawką – niespodzianką oraz odblaskami na tornister. Podczas konkursu promowano dodatkowo akcję „Bezpieczny na drodze”. Organizatorzy apelowali do rodziców o naklejenie odblasków na plecaki i kurtki, dzięki czemu dzieci staną się bardziej widoczne na drogach.

Na wszystkich zmarzniętych czekały gorące napoje oraz ciepłe smakołyki z grilla.

Organizatorami tegorocznej imprezy były dziewczęta z nieformalnej grupy „Kobieta, Kreatywność, Kultura”, Stowarzyszenie Polsko-Japońskie „Tęcza” oraz Ochotnicza Straż Pożarna z Maniów. Impreza odbyć się mogła dzięki sponsorom, którzy wsparli imprezę. Ich zasługą jest, że każdy z uczestników opuścił teren ośrodka „Czorsztyn-Ski” Sp. z o.o. z uśmiechem na twarzy oraz pomysłem na nowy, jeszcze lepszy latawiec na przyszły rok…

Wszystkim sponsorom, jak również uczestnikom serdecznie dziękujemy.

 

Aneta Markus

Zobacz galerię zdjęć

Trudno w to uwierzyć, ale za nami już 5-te zawody pn. „Rodzinne granie w Śmieciobranie”. Nasza akcja, którą już 5 lat temu rozpoczęliśmy, znacznie się zmieniła w tym czasie. Poszerzony został obszar objęty sprzątaniem, dołączyło do nas wiele nowych, wspierających osób, nawiązaliśmy współpracę z drugą stroną jeziora i poszerzyliśmy ofertę warsztatów, które odbywają się w przerwie na podsumowanie wyników zawodów. Jedno pozostaje niezmienne, czyli swojska i bardzo przyjazna atmosfera podczas całej imprezy J.

Zatoka w Mizernej, wokół której koncentruje się całe wydarzenie, to bardzo urokliwe miejsce. A jak do tego dodamy jeszcze sympatycznych gospodarzy Yacht Clubu, który po raz kolejny gościli nas na swojej przystani, idealną pogodę na imprezę plenerową, grupę ludzi z pasją, którzy swój wolny czas poświęcili, aby wszystko zgrać i przygotować to wychodzi nam całkiem sympatyczna mieszanka J.  

W tym roku podczas Śmieciobrania gościliśmy również wyjątkowego gościa – panią Akiko Miwa. Pani Akiko od samego początku naszej przygody z Śmieciobraniem bardzo nas wspiera i dopinguje, a w tym roku dodatkowo znalazła czas i chęci, aby do nas osobiście przybyć. I tak w przerwie na liczenie worków odbyły się niecodzienne warsztaty, które dotyczyły alternatywnych i w 100% ekologicznych metod wykorzystywania odpadów kompostowych. Tych w każdym domu nie brakuje, a co ciekawe Japończycy znaleźli świetny sposób, aby je szybko i skutecznie rozkładać, dodatkowo wzbogacając swoje rośliny w ogrodach w cenny nawóz. Wspólnie z Panią Akiko dzieci wykonały specjalne kule Bokashi, czyli mieszankę gliny oraz otrębów z dodatkiem efektywnych mikroorganizmów. Za tydzień wrzucimy je wspólnie do jeziora. Mają one wspomóc nasz zbiornik w samoistnym oczyszczaniu się. Dzieci wspaniale włączyły się w zajęcia proponowane podczas warsztatów – w młodych siła i nadzieja na przyszłość ;-).

Podczas naszej imprezy został rozstrzygnięty konkurs plastyczny pt. „Potwór ekologiczny”. Wszystkim dzieciom, które przygotowały prace bardzo dziękujemy! Potwory, małe i duże w bardzo sugestywny sposób zachęcały do dbałości o naszą przyrodę J i pięknie zdobiły budynek przystani.  Wkrótce zwycięskie prace zawisną w naszych miejscowościach, aby przypominać, o tym, że warto dbać o naturę i o tym, jak bardzo zdolni i pomysłowi są ich autorzy!

Chciałabym wszystkim osobom zaangażowanym w tegoroczną akcję serdecznie i z serca podziękować! Lista darczyńców oraz wolontariuszy jest bardzo długa i ograniczę się jedynie do tego, aby powiedzieć, że to nasze wspólne dzieło! Każdy z was dodał od siebie cegiełkę, dzięki czemu z roku na rok udaje nam się tworzyć coraz bardziej zadbaną okolicę. Aż miło iść teraz na wiosenny spacer, brzegami jeziora i cieszyć się tym pięknem niezmąconym leżącymi wszędzie śmieciami. Dziękujemy również wszystkim uczestnikom zawodów, za wasz czas, dobre chęci, kawał dobrej roboty w zbieraniu śmieci. Z roku na rok jest ich na szczęście coraz mniej, co bardzo nas cieszy i tylko utwierdza w przekonaniu, że Śmieciobranie to dobry pomysł!

Kasia Burak-Pearce

Poniżej krótkie podsumowanie, dotyczące satystyk ;-) i zwycięzców konkursu plastycznego:

- zaangażowanych 135 osób
- zebrano prawie 300 worków śmieci: Gmina Czorsztyn- 164, Gmina Łapsze - 111, kajaki - 20 worków

1 miejsce drużyna (gmina Czorsztyn) - 24 worki - strażacy
1 miejsce drużyna (gmina Łapsze Niżne) - 35 worków - strażacy

Rodziny Wielopokoleniowe:
1. Czmina Czorsztyn - rodzina z różnica 56 lat
1. Gmina Łapsze Niżne - drużyna z różnicą 35 lat

Zwycięzcy konkursu plastycznego:

dzieci młodsze:
1. Dawid Fąfrowicz i Julia Janczy
2. Ania i Ewa Mroszczak
3. Ania Jamróz i Iwonka Malitorys
4. Zusia i Krzyś Jucha
5. Daria Rychtarczyk i Martyna Kałafut

dzieci starsze:
1. Kasia Sas i Gabrysia Plewa
2. Karina Jarosz i Magda Kapołka
3. Martyna Chryc i Natalia Mszanik
3. Jakub Myśliwiec i Jan Gurczak

 

Natalia Niemiec

 

 Zobacz galerię zdjęć

W sobotę, dnia 26.04.14, odbyła się już trzecia edycja zawodów pt. “Rodzinne Granie w Śmieciobranie”. Jest to akcja o charakterze ekologiczno – rekreacyjnym, która promuje dbałość o otaczające nas środowisko, jak również oferuje miłą alternatywę spędzenia czasu w gronie rodziny i przyjaciół. Tego dnia, w sobotę, poranek przywitał nas szaro – burą pogodą, deszczem i ogólnie rzecz biorąc mało optymistyczną aurą. Przyznam, że byłam mocno zawiedziona tym faktem, ale świadoma tego, jak wielu ludzi włożyło mnóstwo wysiłku w to przedsięwzięcie, wiedziałam, że nie ma co gderać, tylko trzeba działać! Pomimo pesymistycznego początku ludzie dopisali, zrobiło się ciepło i wspólnie zarazem miło, jak i pożytecznie spędziliśmy ten sobotni dzień. Najpierw powiesiliśmy domowej roboty baner, który został a jakże wykonany z materiałów wtórnych i miał zachęcać przybywających do uśmiechu :-). Następnie powitaliśmy ekipę kajakową, która przybyła do nas aż z Drohiczyna. Chłopaki wcale zdawali się pogodą nie przejmować, byli pełni sił i gotowi do działania! A potem jeszcze trochę wspólnych przygotowań, rejestracja uczestników i do dzieła!

W tym roku postanowiliśmy rozszerzyć obszar naszej proekologicznej akcji o teren zatok w Mizernej i pod Hubą. Zdecydowaliśmy się również zmienić miejsce startowe zawodów na przystań Yacht Klubu w Mizernej, gdzie mogliśmy liczyć na miłe przyjęcie gospodarzy i zdecydowanie lepsze warunki lokalowe i sanitarne. Włączyliśmy się w ogólnopolską akcję Kajakowego Patrolu – “Nie pływam w śmieciach”. Dzięki temu pojawiła się alternatywa dotarcia do miejsc trudno dostępnych z lądu, poprzez drogę wodną. Nasz poczęstunek został wzbogacony o “dział” wegetariański, promujący zdrowy i ekologiczny styl odżywiania. Odwiedziło nas Stowarzyszenie Doradców Europejskich PlinEu z Krakowa, z którym Natalia Niemiec nawiązała współpracę, dzięki jej uczestnictwu w programie realizowanym właśnie przez PLinEu: “Kobiety, liderki, obywatelki”. A także po raz pierwszy mieliśmy drużynę, reprezentującą ZEW Niedzicę – pana Jakuba, wraz z jego rodziną. Bardzo nam było miło z tego powodu, gdyż ZEW mocno nam dopinguje i bardzo wspiera naszą inicjatywę! A do tego jeszcze odwiedziła nas ekipa filmowa, która nakręciła film o naszym stowarzyszeniu, a także samym śmieciobraniu. 

Poniżej przedstawiam krótkie podsumowanie akcji.

Kategorie konkursowe podczas zawodów:

1. Największa ilość zebranych śmieci (z lądu) – drużyna zwycięska uzbierała 21,5 worków śmieci.

2. Największa ilość zebranych śmieci (z wody) – zwycięska druzyna zebrała 11,5 worka śmieci.

3. Wielopokoleniowość – zwycięska drużyna wystąpiła w składzie 3 pokoleniowym, z różnicą wieku 61 lat pomiędzy najstarszym i najmłodszym uczestnikiem.

4. Drużyna z najdalsza – zwyciężczynią była rodowita Norweżka!

5. Najśmieszniejsze przebranie – drużyna w kapeluszach.

Dodatkowe konkursy, powiązane ze śmieciobraniem, odbyły się również w szkołach:

1. Dekalog Młodego Ekologa – szkoła podstawowa.

2. Tablica informująca o czasie rozkładu śmieci – gimnazjum.

Uczestnicy tych ostatnich konkursów mieli za zadanie, nie tylko wykonać zadania określone w regulaminie, ale również wziąć udział w samym śmieciobraniu.

Sumując podczas 3 edycji Śmieciobrania z lądu, jak i z wody zebranych zostało trochę ponad 200 worków śmieci. W zawodach zaś wzięło udział ponad 80 osób.

Można by dyskutować, czy to dużo, czy nie? Czy warto organizować takie wydarzenia? Ja wiem jak wiele osób ze Stowarzyszenia Sprężyna włożyło w organizację 3-go śmieciobrania mnóstwo pracy, pracy w 100% wolontariackiej! Dzięki Wam za to! Wiem też, że pomimo “psiej” pogody, przybyło ponad 80 osób, aby posprzątać kawałek ziemi, na której później “trawa się zieleni” :-) i cieszy oczy, bo wokół czysto, że aż miło! Wiem też o tym, że wiele organizacji i przedsiębiorstw bardzo chętnie nas wsparło i ucieszyło się z kontynuacji tego, wspólnego dzieła. Ale przede wszystkim wiem, że te paroletnie maluchy, które tak chętnie biegały od krzaczka do krzaczka, wyszukując kolejnych śmietków, wyrosną na mądrych ludzi, którzy będą mieć świadomość tego, że stan naszej ziemi w olbrzymiej mierze zależy właśnie od nas samych! I nawet, gdyby miało przyjść tylko parę osób, ale właśnie z takim dziecięcym entuzjazmem, to zawsze będzie warto.

Jeden z uczestników Śmieciobrania powiedział mi, że już nie raz słyszał o naszej akcji, ale dopiero będąc wśród nas i osobiście się angażując, zobaczył jaka to fajna inicjatywa i jaka wyjątkowa atmosfera jej towarzyszy! Myślę, że te słowa są bardzo dobrym podsumowaniem tegorocznego “Rodzinnego Grania w Śmieciobranie”.

Chciałabym w imieniu swoim, a także wszystkich członków Stowarzyszenia Sprężyna – Centrum Edukacji Nieformalnej, podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób nas wsparli. Przede wszystkim dziękuję Zespołowi Elektrowni Wodnych w Niedzicy za duże wsparcie finansowe, jak również dbałość o patronowanie naszej akcji – szczególnie dziękuję pani Annie Sinko, która już po raz kolejny bardzo nas motywowała i wspierała nie tylko rzetelnymi radami, ale i miłymi słowami zachęty. Kolejne podziękowania dla Gminy Czorsztyn, która również od pierwszej edycji śmieciobrania jest z nami, a której gospodarz – pan Tadeusz Wach jest corocznie gościem honorowym. A także długiej liście organizacji i przedsiębiorstw oraz osób prywatnych. W ramach podziękowań chciałabym ich tu wymienić: Yacht Club Nowy Targ, Zakład Gospodarki Komunalnej w Maniowach, Stowarzyszenie Doradców Europejskich PlinEU, Stowarzyszenie Historyków Sztuki, Muzeum – Zamek w Niedzicy , Kajakowy Patrol Św. Franciszka, Podhalańskie Przedsiębiorstwo Komunalne, Villa Akiko, Nadleśnictwo Krościenko – Lasy Państwowe, Żegluga i Turystyka – Lucyna Wolska, Turtrek, Szkoła Językowa Norint, Cukiernia Tomaszewscy, CzorsztynSki, Termy w Szaflarach, Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich, PPN, sołtys wsi Mizerna – W. Mikołajczyk. Bardzo Wam wszystkim dziękujemy za wsparcie naszej akcji! Nie mniej dziękuję wszystkim wolontariuszom, którzy przybyli nam na pomoc w natłoku pracy i byli dla nas dużym wsparciem.

A teraz już na sam koniec zapraszam wszystkich na czyste i pięknie zazielenione pola nad Jeziorem Czorsztyńskim :-). Wyjdźcie z domów, zabierzcie dzieci i wnuki, i pokażcie im, w jakim pięknym miejscu mieszkamy! A kiedy już będziecie wracać do domów, to bardzo proszę zabierzcie swoje śmieci ze sobą :-)!

 

Kasia Burak-Pearce

 

 Zobacz galerię zdjęć

Subiektywna relacja mamy, a zarazem członka Stowarzyszenia Sprężyna,organizującego zawody: Rodzinne Granie w Śmieciobranie II.

 

Tegoroczne Rodzinne Granie w Śmieciobranie przyprawiło mnie o spory zawrót głowy.
A to ze względu na zbieżność dat. Tak się bowiem poskładało, że 20 kwietnia, na kiedy zaplanowaliśmy imprezę, przypadały 5-te urodziny naszej córeczki Natalki. Cóż było począć?
Sprawa sama się wyjaśniła po rozmowie z solenizantką, która stwierdziła, że najpierw posprzątamy świat,
a potem zrobimy sobie imprezę :-). Wówczas pomyślałam, to jest to! I posprzątaliśmy.

      Chociaż nasza drużyna składała się tylko z 3 dorosłych osób i dwóch przedszkolaków, zdołaliśmy nazbierać 18 worków śmieci. Ktoś powie, a co to znaczy w skali świata? A ja mówię, w skali naszego świata, w którym na codzień żyjemy, to 18 worów mniej odpadów wśród drzew, traw i kamieni nad jeziorem. Ktoś powie, to niesmaczne, ba może nawet niebezpieczne, zabierać dzieci na tego typu akcję.
No bo faktycznie wśród znalezionych odpadów są bardzo różne rzeczy, począwszy od wszelkiej “maści” butelek, pudełek, kubłów, plastików, poprzez lodówki, całe komplety opon we wszelkich możliwych rozmiarach, skończywszy na namiotach, telewizorach i czarnych workach, do których człowiek boi się nawet zajrzeć! Nie mam więc wątpliwości, że należy bardzo uważać na to co się podnosi, i na to co dzieci w tym czasie poczynają. Jednak kiedy sobie przypomnę 3,5 letnią córeczkę, która mnie poucza, że od butelki plastikowej należy odkręcić zakrętkę i wrzucić do osobnego worka, bo dopiero wtedy jest dobrze :-).
Po czym jej starsza siostra oznajmia, że po sprzątaniu jest tu tak miło, że ona nigdy nie będzie śmiecić,
bo przecież jej ukochane jaszczurki mogłyby się wówczas zaplątać w folie i plastiki i co się wtedy  z nimi stanie?

       Wówczas myślę sobie – warto poświęcić ten kawałek soboty.
Warto angażować się w akcje, które powstają przy współpracy ludzi wielu pasji.
Warto przyjść potem nad jezioro i przespacerować się po nie lada kawałku ziemi, na którym nie uświadczysz plastikowej butelki!

       Atmosfera Śmieciobrania jest wyjątkowa. Przychodzą tylko Ci, którzy naprawdę chcą. Zbieranie śmieci, o dziwo, może być bardzo wciągające – to zgodne opinie tych, którzy spróbowali. Momentami bywa to zabawne, kiedy ludzie konkurują o najbardziej zaśmiecony  kawałek ziemi :-). Są też przejmujące chwile – widok pary dziewczynek w wieku ok. 10 lat, które tyle wysiłku wkładają w wypełnianie worków i ich przenoszenie w punkty zbiorcze!

       Widząc po moich dzieciach, jak bardzo takie wydarzenia w sposób naturalny, kształtują w nich świadomość ekologiczną, cieszę się z obecności wszystkich, młodych uczestników, którzy dominowali
w tegorocznym Śmieciobraniu. Wierzę, że po paru godzinach solidnej pracy nad oczyszczaniem naszej ziemi ze śmieci, zastanowią się oni dwukrotnie, zanim pozostawią za sobą odpady. Śmiem sobie nawet myśleć, że być może będą uświadamiać swoich rodziców, a może za rok przyprowadzą ich nad jezioro na 3 już Śmieciobranie. Kto wie? Bo, że sami powrócą, to już udowodnili w tym roku i dzięki im za to!

        Cieszę się z różnorodności uczestników imprezy, bowiem wśród sprzątających były dzieci, była też młodzież, byli wędkarze, żeglarze,  rodzice z dziećmi, a wśród nich i sam pan Rafał Jandura – zastępca naszego wójta, który kolejny raz udowodnił, że jest człowiekiem czynu. Widok pana Zastępcy taszczącego kolejne worki śmieci z uśmiechem na twarzy – bezcenny :-). Będąc mamą małych dzieci, szczególną uwagę zwróciłam na obecność innych rodziców z maluchami. Wiem, jaki to wysiłek, wypełniać worki,
a w międzyczasie mieć stale oko na dzieci, i tym rodzicom szczególnie dziękuję!

      Pozdrawiam wszystkich tych, którzy chcieli, a z różnych względów nie mogli przyjść, oraz tych, którzy nie chcieli, ale może na przyszłość zmienią zdanie :-). I do zobaczenia za rok na kolejnym Rodzinnym Graniu w Śmieciobranie!

Kasia Burak-Pearce

Na koniec, kilka konkretów, czyli małe podsumowanie tegorocznej akcji “Rodzinne Granie w Śmieciobranie 2” !

Po subiektywnej ocenie, jakiej powyżej dokonała Kasia już bardzo niewiele, wydawać by się mogło, pozostaje do powiedzenia. Jednak, gdyby zapytać o zdanie każdego z uczestników to zapewne usłyszelibyśmy wiele ciekawych wypowiedzi. Jedne z nich byłyby bardziej dojrzałe i przemyślane, inne wypowiedziane nieśmiało, niemal pod nosem; szczere i prawdziwe, co niebywale jest domeną dziecięcych serc.

A jeżeli o nich mowa, to tego dnia zdecydowanie nad zatoką poczuć można było powiew świeżości
i zapału! Dzieci, te młodsze i starsze, młodzież a także dorośli, którzy zdecydowali się uczestniczyć
w tegorocznej akcji zdecydowanie kierowali się sercem. A konkretnie miłością i troską o swój najbliższy świat.

Widok 54 uczestników  w różnym wieku, a także 9 Sprężyn zapewniających sprawną organizację,  4 dzielnych strażaków z OSP Maniowy dbających o bezpieczeństwo mniejszych i większych ekologów,
a także niezmordowany fotograf, który podążał za kolejnymi uczestnikami po rowach i krzaczorach stanowił niesamowitą motywację do działania!

Efekt końcowy? 240 wypełnionych po brzegi worków i kilkanaście opon, a nawet stara kanapa! A to wszystko ułożone w punktach zbiorczych, czekające na odbiór i gotowe, aby zniknąć z  naszego terenu. To jednak nie wszystko! Na rozdrożu dróg, tuż przy zejściu nad brzeg jeziora zamontowano tablicę wykonaną przez jednego z członków Stowarzyszenia. To nie byle jaka tablica: dzięki niej każdy może uświadomić sobie jak długo rozkłada się plastikowa butelka, czy puszka niesiona w plecaku. Być może dzięki niej, ta sama butelka, tyle że pusta będzie w nim również w drodze powrotnej, a nie zostanie porzucona wśród zielonych drzew. Ale i na tym nie koniec. Jeszcze kilka kroków i na asfaltowej drodze wesoło krzyczą do nas zeszłoroczne hasła: “Świat bez śmieci kochają dorośli i dzieci” , “Szanuj zieleń boś nie Jeleń”.  Wszystko dookoła zdaje się krzyczeć: ZADBAJ O ŚRODOWISKO, PAMIĘTAJ O NATURZE!

            W tym roku drużyny także są bardzo kreatywne a hasła ekologiczne sypią się jak z rękawa. Jury
w składzie: Ksiądz Krzysztof Piechowicz, Rafał Jandura Zastępca Wójta, Mikołaj Urbaniak Dyrektor ZPO w Maniowach oraz Natalia Niemiec Prezes Stowarzyszenia Sprężyna wyłaniają dwa, ich zdaniem najfajniejsze hasła: „Czy to lato, czy to zima, prężnie działa ta „Sprężyna”, czy deszczowo, czy też świeci, wszyscy zbieramy śmieci” oraz „Cała Sprężyna się wygina, żeby czysta była gmina! Wygina się gibko w lewo i prawo, by pożyteczne łączyć z zabawą!” Obydwa zespoły zbierają gromkie brawa i nagrodzone zostają obrazkowym atlasem geograficznym dla dzieci i dorosłych.

Teraz kolej na zwycięzców całego konkursu i rozdanie głównych nagród. Oto, jak wyglądało
w tegorocznej edycji nasze podium:

            1 miejsce  WEEKEND NA ZAMKU W NIEDZICY :

drużyna nr 11 w składzie: Marek Dziatkowicz, Sylwia Janczy, Tomasz Krzysztoń i Ola Wojtaszek – 30,5 worków śmieci

            2 miejsce EGZOTYCZNY OBIAD W WILLI “AKIKO”:

drużyna nr 8 w składzie: Barbara i Józef Bednarczyk oraz Barbara i Marcin Haś –  30 worków

            3 miejsce CAŁODNIOWA WYPRAWA KAJAKOWA w ramach TURTREKA:

drużyna nr 7 w składzie: Adam Kowalczyk, Łukasz Jamiński, Paweł Rusin, Kamil Kubicz– 29 worków

            Ponadto przyznano nagrodę dla zespołu składającego się z rodziny wielopokoleniowej

tj. drużyny nr 5 w składzie: Babcia Wanda Kopeć, syn a zarazem tata Michał Kopeć, dzieci i wnuki jednocześnie czyli Maja i Franek Kopeć oraz Julia Janczy przyjaciel rodziny :) Ten godny naśladowania team w nagrodę uda się do pizzerii “Ferajna” na smaczną przekąskę.

Zespoły, które przybyły z najdalszych zakątków tj.

1.Krzeszowic – drużyna nr 6 w składzie: Janusz Mitka, Wacław Drzewniak, Rafał Piecyk, Diana Mularz

2. Gdańska  – drużyna nr 13  w składzie: Iwona Majka, Tomasz Gortat, Danuta Ostrowska

nagrodzone zostały publikacją “Wydań Pienińskich”.

Za szczególną motywację  oraz starania nagrodzono drużyny:

1. drużynę nr 1 w składzie: Sylwia Gorlicka, Kamila Sas, Gabriela Wolska, Patrycja Gorlicka

2.drużynę nr 2 w składzie: Lucyna Bielarczyk, Martyna Kruczek, Cyprian Kruczek, Iwona Bielarczyk

           Wszystkie pozostałe drużyny także otrzymały drobne nagrody w postaci gadżetów: czapek, miśków, czy piłek przekazanych przez Urząd Gminy Czorsztyn.

           W rozdaniu nagród uczestniczyli m. in. Tadeusz Wach Wójt Gminy Czorsztyn, Rafał Jandura Zastępca Wójta oraz Mikołaj Urbaniak Dyrektor ZPO w Maniowach.

            Kończąc już podsumowanie dodać tylko należy, że nagrodą główna dla wszystkich mieszkańców jest CZYSTE MIEJSCE DO ODPOCZYNKU I ZABAWY. Śmieci zniknęły raz na….no właśnie, pytanie na ile. Marzeniem byłoby  dokończenie zdanie; raz na zawsze. Niestety śmieci, a przynajmniej ich część, powrócą, a spółka: Sprężyny & Przyjaciele znowu ruszą do walki i nieustaną w swych działaniach, aż teren nad jeziorem nie będzie czysty i pachnący :) Aby to marzenie mogło się spełnić już dzisiaj apelujemy do mieszkańców, szczególnie tych dorosłych. Dołączcie do swych dzieci i razem zadbajcie o swoje otoczenie. Dzieci udowodniły już że chcą i potrafią zadbać o miejsce, w którym dorastają. Teraz kolej na Was, pokażcie im, że razem można dużo więcej!

Stowarzyszenie Sprężyna szczególnie dziękuje instytucjom oraz osobom wspierającym akcję. Podziękowania ślemy  w kierunku: Zamku w Niedzicy, ZEW w Niedzicy, Willi Akiko w Harklowej, Urzędu Gminy Czorsztyn z/s w Maniowach oraz ZGK Maniowy, firmie “Żegluga i Turystyka” , Pizzerii “Ferajna”, Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich a także Jarka Wetuli i Edwarda Krzysika. Dzięki  Waszej pomocy kolejne Śmieciobranie odniosło wielki sukces!

 

Z pozdrowieniami

Aneta Markus

 Zobacz galerię zdjęć

Świat bez śmieci kochają dorośli i dzieci, czyli o tym jak przebiegła akcja „Rodzinne granie w śmieciobranie”!

 

Sobotni wiosenny poranek, słońce wychyla się zza chmur, wokół rozciąga się bezkres pól i widok na Jezioro Czorsztyńskie. Wokół cicho i spokojnie, czasem słychać świergot ptaków. Niemal bajka, rzec by można.

Ale cóż to… gdyby przyjrzeć się dokładniej, tuż pod drzewem wyraźnie widać sterczące plastikowe i szklane butle. Jeszcze krok i bajka zamienia się w koszmar. W trawie walają się puszki, worki, zakrętki…a i tego mało. Pod cieniem drzew, ktoś urządził całe wysypisko pampersów, zapominając tym samym, że odmawia swym dzieciom zabawy na łonie natury wśród zieleni traw i śpiewu ptaków. Aż ciężko uwierzyć, że ktoś zrobił to świadomie i celowo.

Na szczęście nie wszyscy zapomnieli jak ważna jest natura. Na jednym z pól, tuż obok przystani w Maniowach zbierają się ochotnicy, którzy chcą przypomnieć innym, że śmieci powinny lądować w koszach, a nie na łąkach, przydrożnych polach, czy lasach! Aby to zrobić, ustawiają się do drewnianej chatki, na której powiewa biała kartka z napisem „rejestracja”.

Tam, ochoczo uwijają się „Sprężyny” , które dbają, aby każdy na czas odebrał mapkę, worek i rękawice, które znacznie usprawnią pracę i pomogą w akcji sprzątania. Rodzinne granie w śmieciobranie przyciągnęło na przystań nie tylko młodych, czy znajomych, ale także całe rodziny. 13 zarejestrowanych, 4-osobowych drużyn oraz kilku pojedynczych zwolenników akcji cierpliwie czeka na start.

I tak w samo południe, akcja rozpoczyna się, a ludzie z zapałem biorą się do pracy. Niemal z każdej strony słychać wesołe okrzyki drużyn i nawoływania do pośpiechu. Tuż obok palików, wyznaczonych, jako miejsce odbioru śmieci coraz szybciej piętrzą się stosy kolorowych, zapełnionych aż po brzegi worków, a teren wokół jakby zielenieje. Po godzinie, na głowy uczestników zaczyna nieśmiało padać deszcz, ale nikogo to nie zniechęca. Ludzie brną wśród traw, gałęzi, czy krzaków i cierpliwie wyłapują każdy nie pasujący tu element. Powoli znikają butelki, zakrętki i puszki.

Po godzinie 14, akcja kończy się, a uczestnicy z satysfakcją rozglądają się dokoła. Radość budzi ilość zebranych wspólnie worków – 198 szt. ! Związane worki będą liczone, a następnie załadowane na śmieciarkę Zakładu Gospodarki Komunalnej, tak aby nie zostało tu po nich nawet najmniejszego śladu. Uczestnicy kiwają z zadowoleniem głowami – 32 ha świeżo uprzątniętego terenu! Teraz wśród czystych zielonych pól, wszyscy udają się na mały poczęstunek, dzieci biorą udział w przygotowanych dla nich konkursach, a jury liczy kolejne worki i ocenia wymyślone hasła.

Po chwili wszyscy czekają na ogłoszenie wyników. Jury z uśmiechem na twarzach odczytuje listę zwycięzców:

- 1 miejsce tj. nocleg na Zamku w Niedzicy dla drużyny w składzie : Janczy Sylwia, Janczy Piotr, Janczy Krzysztof, Marek Dziatkowicz – młodzież z Maniów zebrała aż 31 worków,

- 2 miejsce tj. obiad w Villi Akiko przypadł drużynie rodziny Podlipnich tj. Podlipnia Krystyna, Podlipnia Zbigniew, Podlipnia Dorota, Bałuk Klaudia – zebrali aż 24,5 worka,

- 3 miejsce tj. 2,5 godz. wejściówki na Banię za 17, 5 worka dla zespołu w składzie: Mikołajczyk Jagna, Mikołajczyk Krzysztof, Kunstman Lucyna, Kunstman Jan.

Zwycięscy oddają się radosnej uciesze i pozują do pamiątkowych zdjęć. A przecież to nie wszystko.

Dodatkowa nagroda czeka również dla zespołu, który zdaniem Jury wymyślił najciekawsze i najbardziej odzwierciedlające akcję hasło. Propozycji mnóstwo, wszystkie bardzo ciekawe, jednak tym razem wygrywa hasło rodziny z wsi Maniowy tj. Agnieszki i Julii Janczy, Ewy Skowrońskiej oraz Piotra Jandury „Świat bez śmieci, kochają dorośli i dzieci”. Hasło zapewnia rodzinie 2,5 godz. kąpiel na termach na Bani. Co ciekawe, autorzy hasła stanowią też najbardziej wielopokoleniową rodziną, za co także czeka nagroda. Decyzją zwycięskiej rodziny, darmową pizzę w Ferajnie – nagrodę za wielopokoleniowość przekazuje się dla najmłodszego teamu w składzie tj. Gabriela Wolska, Sas Kamila, Paulina Sikora, Sylwia Sikora. Dziewczyny niewątpliwie zasługują na wyróżnienie; włożyły ogromną pracę w całą akcję i uplasowały się na wysokim 4 miejscu na liście.

Kolejnym dwóm drużynom wręczono książki przekazane przez Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich przedstawiające bogactwo Pienin, natomiast 6 pierwszych zarejestrowanych drużyn nagrodzono biletami na kurs statkiem po jeziorze ufundowanymi przez Żeglugę i Turystykę.

Po wręczeniu nagród i pamiątkowych zdjęciach, worki zostały zapakowane na śmieciarkę i wywiezione tam, gdzie ich miejsce. Oczywiście nie było by to możliwe bez pomocy ZEW Niedzica, ZGK oraz Urzędu Gminy Czorsztyn z włodarzem na czele.

Reasumując; „Rodzinne granie w śmieciobranie” zjednoczyło we wspólnym działaniu zarówno mieszkańców, właścicieli terenu, dzierżawców i samorząd. Wygrali wszyscy – czysty, zielony teren jest nagrodą dla nas wszystkich. Ci, którzy brali udział w akcji już widzą jej sens. Pozostaje apel, do tych, którzy nie dostrzegają zagrożenia w stosach śmieci walających się wśród drzew. Pamiętajcie!!! Wystarczy naprawdę niewiele; posegregowane śmieci wystarczy tylko wrzucić do kosza! Tak niewiele trzeba, abyśmy mogli wypoczywać w czystym, zielonym terenie, wdychając świeże, czyste powietrze i delektując się ciszą i rozpościerającym się widokiem! Nie niszczmy tego, co jest naszym największym bogactwem. Dbajmy o nasze środowisko, nie tylko w Światowy Dzień Ziemi.

Stowarzyszenie „Sprężyna” dziękuje za pomoc w organizacji oraz ufundowane nagrody. Podziękowania składamy szczególnie dla: Wójta Gminy Czorsztyn, ZGK z/s w Maniowach, ZEW Niedzica, Zamku w Niedzicy, Villi Akiko, Termom Bania, Stowarzyszeniu Flisaków Pienińskich, Turystyce i Żegludze oraz Pizzerii Ferajna. Podziękowania kierujemy również dla Koła Gospodyń Wiejskich z Mizernej ( słodki poczęstunek) oraz każdego, kto przyczynił się do promocji imprezy; Radia Kraków, Tygodnikowi Podhalańskiemu, Podhale 24, Goral.info oraz pozostałym portalom internetowym. Szczególne podziękowania dla uczestników akcji. Do Was dwa krótkie dodatkowe słowa: DOBRA ROBOTA. Do zobaczenia, wkrótce.

 

Opr. A. M.

Stowarzyszenie Sprężyna

 Zobacz galerię zdjęć