Śmieciobranie 2

 

Subiektywna relacja mamy, a zarazem członka Stowarzyszenia Sprężyna,

organizującego zawody: Rodzinne Granie w Śmieciobranie II.

 

     smieciobranie Tegoroczne Rodzinne Granie w Śmieciobranie przyprawiło mnie o spory zawrót głowy.
A to ze względu na zbieżność dat. Tak się bowiem poskładało, że 20 kwietnia, na kiedy zaplanowaliśmy imprezę, przypadały 5-te urodziny naszej córeczki Natalki. Cóż było począć?
Sprawa sama się wyjaśniła po rozmowie z solenizantką, która stwierdziła, że najpierw posprzątamy świat,
a potem zrobimy sobie imprezę :-). Wówczas pomyślałam, to jest to! I posprzątaliśmy.

      Chociaż nasza drużyna składała się tylko z 3 dorosłych osób i dwóch przedszkolaków, zdołaliśmy nazbierać 18 worków śmieci. Ktoś powie, a co to znaczy w skali świata? A ja mówię, w skali naszego świata, w którym na codzień żyjemy, to 18 worów mniej odpadów wśród drzew, traw i kamieni nad jeziorem. Ktoś powie, to niesmaczne, ba może nawet niebezpieczne, zabierać dzieci na tego typu akcję.
No bo faktycznie wśród znalezionych odpadów są bardzo różne rzeczy, począwszy od wszelkiej “maści” butelek, pudełek, kubłów, plastików, poprzez lodówki, całe komplety opon we wszelkich możliwych rozmiarach, skończywszy na namiotach, telewizorach i czarnych workach, do których człowiek boi się nawet zajrzeć! Nie mam więc wątpliwości, że należy bardzo uważać na to co się podnosi, i na to co dzieci w tym czasie poczynają. Jednak kiedy sobie przypomnę 3,5 letnią córeczkę, która mnie poucza, że od butelki plastikowej należy odkręcić zakrętkę i wrzucić do osobnego worka, bo dopiero wtedy jest dobrze :-).
Po czym jej starsza siostra oznajmia, że po sprzątaniu jest tu tak miło, że ona nigdy nie będzie śmiecić,
bo przecież jej ukochane jaszczurki mogłyby się wówczas zaplątać w folie i plastiki i co się wtedy  z nimi stanie?

       Wówczas myślę sobie – warto poświęcić ten kawałek soboty.
Warto angażować się w akcje, które powstają przy współpracy ludzi wielu pasji.
Warto przyjść potem nad jezioro i przespacerować się po nie lada kawałku ziemi, na którym nie uświadczysz plastikowej butelki!

       Atmosfera Śmieciobrania jest wyjątkowa. Przychodzą tylko Ci, którzy naprawdę chcą. Zbieranie śmieci, o dziwo, może być bardzo wciągające – to zgodne opinie tych, którzy spróbowali. Momentami bywa to zabawne, kiedy ludzie konkurują o najbardziej zaśmiecony  kawałek ziemi :-). Są też przejmujące chwile – widok pary dziewczynek w wieku ok. 10 lat, które tyle wysiłku wkładają w wypełnianie worków i ich przenoszenie w punkty zbiorcze!

       Widząc po moich dzieciach, jak bardzo takie wydarzenia w sposób naturalny, kształtują w nich świadomość ekologiczną, cieszę się z obecności wszystkich, młodych uczestników, którzy dominowali
w tegorocznym Śmieciobraniu. Wierzę, że po paru godzinach solidnej pracy nad oczyszczaniem naszej ziemi ze śmieci, zastanowią się oni dwukrotnie, zanim pozostawią za sobą odpady. Śmiem sobie nawet myśleć, że być może będą uświadamiać swoich rodziców, a może za rok przyprowadzą ich nad jezioro na 3 już Śmieciobranie. Kto wie? Bo, że sami powrócą, to już udowodnili w tym roku i dzięki im za to!

        Cieszę się z różnorodności uczestników imprezy, bowiem wśród sprzątających były dzieci, była też młodzież, byli wędkarze, żeglarze,  rodzice z dziećmi, a wśród nich i sam pan Rafał Jandura – zastępca naszego wójta, który kolejny raz udowodnił, że jest człowiekiem czynu. Widok pana Zastępcy taszczącego kolejne worki śmieci z uśmiechem na twarzy – bezcenny :-). Będąc mamą małych dzieci, szczególną uwagę zwróciłam na obecność innych rodziców z maluchami. Wiem, jaki to wysiłek, wypełniać worki,
a w międzyczasie mieć stale oko na dzieci, i tym rodzicom szczególnie dziękuję!

      Pozdrawiam wszystkich tych, którzy chcieli, a z różnych względów nie mogli przyjść, oraz tych, którzy nie chcieli, ale może na przyszłość zmienią zdanie :-). I do zobaczenia za rok na kolejnym Rodzinnym Graniu w Śmieciobranie!

Kasia Burak-Pearce

Na koniec, kilka konkretów, czyli małe podsumowanie tegorocznej akcji
“Rodzinne Granie w Śmieciobranie 2” !

Po subiektywnej ocenie, jakiej powyżej dokonała Kasia już bardzo niewiele, wydawać by się mogło, pozostaje do powiedzenia. Jednak, gdyby zapytać o zdanie każdego z uczestników to zapewne usłyszelibyśmy wiele ciekawych wypowiedzi. Jedne z nich byłyby bardziej dojrzałe i przemyślane, inne wypowiedziane nieśmiało, niemal pod nosem; szczere i prawdziwe, co niebywale jest domeną dziecięcych serc.

A jeżeli o nich mowa, to tego dnia zdecydowanie nad zatoką poczuć można było powiew świeżości
i zapału! Dzieci, te młodsze i starsze, młodzież a także dorośli, którzy zdecydowali się uczestniczyć
w tegorocznej akcji zdecydowanie kierowali się sercem. A konkretnie miłością i troską o swój najbliższy świat.

Widok 54 uczestników  w różnym wieku, a także 9 Sprężyn zapewniających sprawną organizację,  4 dzielnych strażaków z OSP Maniowy dbających o bezpieczeństwo mniejszych i większych ekologów,
a także niezmordowany fotograf, który podążał za kolejnymi uczestnikami po rowach i krzaczorach stanowił niesamowitą motywację do działania!

Efekt końcowy? 240 wypełnionych po brzegi worków i kilkanaście opon, a nawet stara kanapa! A to wszystko ułożone w punktach zbiorczych, czekające na odbiór i gotowe, aby zniknąć z  naszego terenu. To jednak nie wszystko! Na rozdrożu dróg, tuż przy zejściu nad brzeg jeziora zamontowano tablicę wykonaną przez jednego z członków Stowarzyszenia. To nie byle jaka tablica: dzięki niej każdy może uświadomić sobie jak długo rozkłada się plastikowa butelka, czy puszka niesiona w plecaku. Być może dzięki niej, ta sama butelka, tyle że pusta będzie w nim również w drodze powrotnej, a nie zostanie porzucona wśród zielonych drzew. Ale i na tym nie koniec. Jeszcze kilka kroków i na asfaltowej drodze wesoło krzyczą do nas zeszłoroczne hasła: “Świat bez śmieci kochają dorośli i dzieci” , “Szanuj zieleń boś nie Jeleń”.  Wszystko dookoła zdaje się krzyczeć: ZADBAJ O ŚRODOWISKO, PAMIĘTAJ O NATURZE!

            W tym roku drużyny także są bardzo kreatywne a hasła ekologiczne sypią się jak z rękawa. Jury
w składzie: Ksiądz Krzysztof Piechowicz, Rafał Jandura Zastępca Wójta, Mikołaj Urbaniak Dyrektor ZPO w Maniowach oraz Natalia Niemiec Prezes Stowarzyszenia Sprężyna wyłaniają dwa, ich zdaniem najfajniejsze hasła: „Czy to lato, czy to zima, prężnie działa ta „Sprężyna”, czy deszczowo, czy też świeci, wszyscy zbieramy śmieci” oraz „Cała Sprężyna się wygina, żeby czysta była gmina! Wygina się gibko w lewo i prawo, by pożyteczne łączyć z zabawą!” Obydwa zespoły zbierają gromkie brawa i nagrodzone zostają obrazkowym atlasem geograficznym dla dzieci i dorosłych.

Teraz kolej na zwycięzców całego konkursu i rozdanie głównych nagród. Oto, jak wyglądało
w tegorocznej edycji nasze podium:

            1 miejsce  WEEKEND NA ZAMKU W NIEDZICY :

drużyna nr 11 w składzie: Marek Dziatkowicz, Sylwia Janczy, Tomasz Krzysztoń i Ola Wojtaszek – 30,5 worków śmieci

            2 miejsce EGZOTYCZNY OBIAD W WILLI “AKIKO”:

drużyna nr 8 w składzie: Barbara i Józef Bednarczyk oraz Barbara i Marcin Haś –  30 worków

            3 miejsce CAŁODNIOWA WYPRAWA KAJAKOWA w ramach TURTREKA:

drużyna nr 7 w składzie: Adam Kowalczyk, Łukasz Jamiński, Paweł Rusin, Kamil Kubicz– 29 worków

            Ponadto przyznano nagrodę dla zespołu składającego się z rodziny wielopokoleniowej

tj. drużyny nr 5 w składzie: Babcia Wanda Kopeć, syn a zarazem tata Michał Kopeć, dzieci i wnuki jednocześnie czyli Maja i Franek Kopeć oraz Julia Janczy przyjaciel rodziny :) Ten godny naśladowania team w nagrodę uda się do pizzerii “Ferajna” na smaczną przekąskę.

Zespoły, które przybyły z najdalszych zakątków tj.

1.Krzeszowic – drużyna nr 6 w składzie: Janusz Mitka, Wacław Drzewniak, Rafał Piecyk, Diana Mularz

2. Gdańska  – drużyna nr 13  w składzie: Iwona Majka, Tomasz Gortat, Danuta Ostrowska

nagrodzone zostały publikacją “Wydań Pienińskich”.

Za szczególną motywację  oraz starania nagrodzono drużyny:

1. drużynę nr 1 w składzie: Sylwia Gorlicka, Kamila Sas, Gabriela Wolska, Patrycja Gorlicka

2.drużynę nr 2 w składzie: Lucyna Bielarczyk, Martyna Kruczek, Cyprian Kruczek, Iwona Bielarczyk

           Wszystkie pozostałe drużyny także otrzymały drobne nagrody w postaci gadżetów: czapek, miśków, czy piłek przekazanych przez Urząd Gminy Czorsztyn.

           W rozdaniu nagród uczestniczyli m. in. Tadeusz Wach Wójt Gminy Czorsztyn, Rafał Jandura Zastępca Wójta oraz Mikołaj Urbaniak Dyrektor ZPO w Maniowach.

            Kończąc już podsumowanie dodać tylko należy, że nagrodą główna dla wszystkich mieszkańców jest CZYSTE MIEJSCE DO ODPOCZYNKU I ZABAWY. Śmieci zniknęły raz na….no właśnie, pytanie na ile. Marzeniem byłoby  dokończenie zdanie; raz na zawsze. Niestety śmieci, a przynajmniej ich część, powrócą, a spółka: Sprężyny & Przyjaciele znowu ruszą do walki i nieustaną w swych działaniach, aż teren nad jeziorem nie będzie czysty i pachnący :) Aby to marzenie mogło się spełnić już dzisiaj apelujemy do mieszkańców, szczególnie tych dorosłych. Dołączcie do swych dzieci i razem zadbajcie o swoje otoczenie. Dzieci udowodniły już że chcą i potrafią zadbać o miejsce, w którym dorastają. Teraz kolej na Was, pokażcie im, że razem można dużo więcej!

            Stowarzyszenie Sprężyna szczególnie dziękuje instytucjom oraz osobom wspierającym akcję. Podziękowania ślemy  w kierunku: Zamku w Niedzicy, ZEW w Niedzicy, Willi Akiko w Harklowej, Urzędu Gminy Czorsztyn z/s w Maniowach oraz ZGK Maniowy, firmie “Żegluga i Turystyka” , Pizzerii “Ferajna”, Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich a także Jarka Wetuli i Edwarda Krzysika. Dzięki  Waszej pomocy kolejne Śmieciobranie odniosło wielki sukces!

 

                                                                                                   Z pozdrowieniami

                                                                                                             Aneta Markus